Na projekt „AUSCHWITZ - CO JA TU ROBIĘ?” złożą się:
WYJĄTKOWA WARTOŚĆ PROJEKTU
- Przyjeżdżam tu bardzo regularnie.
- Dlaczego?
- Bo to jest największy cmentarz na świecie. Bez nawet jednego nagrobka.
--
- Przyjechałam tutaj, by tego doświadczyć.
- Czego?
- By się skonfrontować.
- Z czym?
- Z emocjami! Nie rozumiesz?
- Rozumiem. Sam robię to samo.
- Trzeba tu przyjeżdżać.
--
- Oni tu robili normalne interesy?
- Kto?
- Niemcy! Wykorzystywali wszystko, nawet włosy. Wszystkie wojny to polityka
i biznes.
- Przyjechałeś tu, żeby to zobaczyć?
- Okazało się, że czuję straszną złość na to, że nie uczymy się na własnych doświadczeniach.
--
- Dlaczego ludzie z okolicznych miasteczek pozwolili na to, co tu się wydarzyło?
- Myślisz, że oni mogli coś zrobić?
- A nie?
- A ty co myślisz?
- Jestem na nich zły!
--
- Przyjechałem tu, by zrozumieć, jak ludzie mogli zrezygnować z walki o swoją godność.
- I zrozumiałeś?
- Wstydzę się, że tak myślałem.
--
- Wiesz, że to wszystko wydarzyło się pod czyimś nosem?
- To lepiej czy gorzej?
- W sumie to wszystko jedno, ale musimy uważać na to, co się wokół nas dzieje.
- Znaczy, że teraz będziesz bardziej uważał?
- Nie wiem jak.
--
- Gdyby mi ktoś opowiedział, w jakich warunkach żyli więźniowie, nigdy bym nie uwierzyła. A teraz nie wiem jak w to uwierzyć.
--
- Mój dziadek przeżył ten obóz.
- Żyje jeszcze?
- Tak.
- Wie, że tu przyjechałaś?
- Wie.
- Coś ci powiedział przed wyjazdem?
- Tak, żebym obejrzała, co mam obejrzeć i bym starała się nic nie poczuć.
- I co, posłuchasz tej rady?
- Tak, bo inaczej nie dam tu rady.


